maj 29th, 2007
Zaniedbałem ostatnio mój blog… Ale wynika to z przepracowania… teraz poza 2 studiami, praca, a obsługa informatyczna 2 oddziałów innej firmy, pozycjonowaniem stron; mam 3 projekciki na głowie. Jeden stary projekcik z Itrosem… który miał być zrobiony pół roku temu
stronka z cmsikiem zrobiona dla kumpla (prawie skończona) oraz stronka dla znajomej innego kumpla. Poza tym jeszcze kumpel czeka w kolejce żebym zrobił mu serwis dla jego firmy…
Ale sie rozpisałem o pracy…
powrócę do życia prywatnego… ) wiec pogodziłem sie z dziewczyna… teraz już nie pozwolę na to żebyśmy sie znowu rozstali… muszę być ostrożny… żeby znowu czegoś nie sprzeprzyć.
Ostatnio dość dużo czasu spędzałem z dziewczyna. Sobotnie grille, pikniczki w niedziele… Wypad do kina w środku tygodnia
tak tak w tygodniu znalazłem czas… odrobiło się laborki na zaś, a w pracy powiedziało sie ze sie poszło na uczelnie na cały dzień
Niestety musiałem odebrać w miedzy czasie parę telefonów z pracy…
ale ogółem dzień minął przyjemnie… Bo spędziłem ten dzień z dziewczyna która naprawdę kocham
Swoja droga… tak sie zastanawiam… czy nie wolałbym jak kiedyś nikogo nie kochać… nie musieć być zazdrosnym, zamartwiać sie gdy nie ma kontaktu przez parę godzin… ciągle tęsknić… Ponoć ten stan zakochania zanika i przechodzi sie do przyzwyczajenia, ale ja naprawdę przez rok takiego prawdziwego zakochania, mimo wielu kłótni, tylko przez może par dni gdy miałem wielkiego doła myślałem że mogę się odkochać… ale to było tylko złudzenie…
Cóż miłość dopada nawet zatwardziałego informatyka… życie jest okrutne…
Napisano w Bez kategorii | Brak komentarzy »
kwiecień 30th, 2007
Niestety nie udało mi się OBE, a to miałem fajny sen. Zreszta moje sny są dziwne, jak nie mam LD to nigdy we śnie nie utożsamiam się na stałe z jedną osobą, tylko przeskakuje z osoby do osoby. Często bywa tak że mam ten sam sen, wiem że to sen, ale nie probuje uzyskać OBE tylko bawię się zmieniając minimalnie zachowanie osób, zmieniają tym samym bieg wydarzeń. Dziwny jestem więc i dziwne sny mam.
Niestety moje cudowne sny przerwał alarm budzika no i musiałem lecieć na kolejny dzien zajęć na “kochanej uczelni”. Dziś czekała o mnie analizowanie systemów informacyjnych oraz zabawa z postgresqlem. Jedyne co sie ciekawego dowiedziałem na pierwszych ćwiczeniach, to że optymalny odstęp miedzy zadkami koni jest powodem ograniczeń lotów wahadłowców
niby nieprawdopodobne ale niby prawdziwe bo: wysokość lotów wahadłowcem zależy od wielkości rakiet startowych, rakiety te są transportowane z drugiej części USA pociągiem, po drodze jest tunel który ogranicza wielkość rakiety, wielkośćtunelu zalezy od wielkości pociagu, wielkość pociągu od rozstawu szyn, roztaw szyn został zapożyczony z wielkiej brytanii, a tam rozstaw torów była przyjęta z rozstawu kół w karacie, rozstaw kół w karecie wynika z opytymalnego rozstawu zadków koni tak żeby biegły mniej więcej prosto.
Na bazach danych porobiłem parę tabel, relacji wszelkiego typu, oraz wrzuciłem troche rekordów do niej w trybie interaktywnym czyli z palca…
Potem powróciłem do mojego cudownego domu, aby się nacieszyć filmami i softem na moja nokijke 6600. Przy okazji oglądnąłem 2 filmy i doglądnąłem zaplecza wraz z pozycjonowanymi stronami… no i na noc zachciało mi się trochę pobiegać. Mam już taka przygotowana trasę do dziś myślałem że jedno okrążenie ma nie więcej niż 0,5km, ale mapa.szukacz.pl uświadomił mi że to ponad kilos. No i na rozgrzewkę przypadkiem zrobiłem 3-4km, o dziwo nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek w życiu tyle przebiegł przez odpoczynku
według moich obliczeń biegłem średnio 9-10km/h (a raczej truchtałem, może jutro będzie lepiej)
Teraz jestem jak zwykle wykończony, więc pewnie nie uda mi sie OBE, choć może przed snem przeczytam jeszcze kolejny odcinek kursu z oobe.pl 
Napisano w Bez kategorii | 6 komentarzy »
kwiecień 29th, 2007
Mój pierwszy wpis na reaktywacji mojego blogowania
Niestety zawieszenie blogaska było ciosem w moje serce
dopiero po paru miesiącach otrząsnąłem się po tej tragedii
i przestawiłem się na uw-bloga
Postaram sie tu wyjawić co zwykle mi się przydarza każdego kolejnego nudnego dnia… nudnego dnia zwykłego wykończonego życiem “informatyka uniwersalnego” pracującego dorywczo w dwóch firmach, dorabiającego pozycjonowaniem, studiującego dziennie i zaocznie, zakochanego po uszy bez wzajemności (czytać: druga osoba nie wie czy odwzajemnia uczucia).
Dziś jestem już zmęczony, więc opowiem wszystko w telegraficznym skrócie
:
Pobudka 6:00am, podróż autobusem, w połowie drogi kapnąłem się ze tym samym autobusem jedzie Unknow (nie miał tyle szczescia co ja i stał ścisnięty w przejściu), chwile pogadaliśmy, wymieniliśmy jak zwykle paroma pomysłami na zawładnięcie światem ;))) pewnie znowu nas ktoś podsłuchał i znowu ktoś nas uprzedzi w zbijaniu milionów, ale do tego już przywykliśmy
potem oczywiście studia… dopiero na 3 roku zaczeło sie robić ciekawiej, w końcu przewaga przedmiotów informatycznych. Na zajęciach miałem podstawy asemblera i bazy danych. Jeśli zajęcia z asemblerem były nawet nawet, to zajecia z baz danych i robienie stronki na ramkach (błeee) z prostym formularzem, walidacja w js i wysylaniem tego przez program pocztowy to była strata czasu. Powrót do domu, jak co dzień smsowe perypetie miłosne… ale mam już tego dość… i to będzie chyba koniec znajomości. Najgorsze jest to że nadal tą osobę kocham, przemyślałem to wielokrotnie i nadal nie wiem czemu (miłość to kompletny absurd). Jeżeli ktoś zna jakieś lekarstwo na miłość to proszę zdradź mi je…
Ale wracając do mojego dzisiejszego grafiku
po powrocie postanowiłem sie zdrzemnąć… obudziłem sie koło północy i odkryłem że nastąpił google update na moim zapleczu
PR skoczyło ale mniej niż sie spodziewałem. Przyjrzałem sie PR innych stron no i sie czegoś ciekawego… google zaniżyło PR… albo w końcu uczciwie je wyliczyło
Teraz już idę spać… a raczej ide próbować dalej uzyskać OBE… jakby sie udało to może bym już nie wrócił do nudnego nędznego życia… więc jakbym zaprzestał pisać na tym blogu to znaczy że tam mi się spodobało 
Napisano w Bez kategorii | 2 komentarzy »